| Rzeczpospolita: Sąd krytycznie ocenił bezczynność IPN |
|
|
|
| piątek, 12 września 2008 10:49 | |||
Rzeczpospolita: „Sąd krytycznie ocenił bezczynność IPN"Stołeczny oddział instytutu potrzebował aż czterech miesięcy na rozpatrzenie wniosku Helsińskiej Fundacji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał to za niedopuszczalną bezczynność. Przedstawicielka Instytutu Pamięci Narodowej tłumaczyła ją nałożeniem na IPN wielu obowiązków przy zbyt małej kadrze pracowników. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która prowadzi program „Prawa człowieka a rozliczenia z przeszłości", zwróciła się do stołecznego oddziału IPN o dopuszczenie do udziału w sprawie Joanny Sz. Chciała w ten sposób zwrócić uwagę na potrzebę zmiany modelu działania IPN wynikającego nie tylko z ustawy, lecz również z praktyki. - Stale zgłaszają się do fundacji ludzie, którym IPN przez dłuższy czas w ogóle nie odpowiada albo odmawia wglądu do dotyczących ich dokumentów - mówi adw. Mikołaj Pietrzak reprezentujący fundację. - Instytut uzasadnia odmowy tym, że spełniają one przesłanki przepisów ustawy o IPN. Ponieważ to niczego nie wyjaśnia, zainteresowani nie mogą ocenić trafności decyzji. Są to wadliwe rozwiązania prawne. Wniosek z września 2007 r. pozostał jednak bez odpowiedzi aż cztery miesiące. Dopiero po interwencji u prezesa IPN dyrektor oddziału IPN w Warszawie wydał 8 stycznia 2008 r. postanowienie odmawiające dopuszczenia fundacji do postępowania. Ale zanim je tydzień później doręczono, fundacja wniosła do sądu skargę na bezczynność. Podczas rozprawy domagała się, żeby mimo rozstrzygnięcia w końcu jej wniosku sąd stwierdził bezczynność. - Chodzi o krytyczną ocenę takiego, częstego w IPN, sposobu postępowania - wyjaśniał adw. Mikołaj Pietrzak. Sąd ją podzielił. - Jest bezsporne, że stołeczny oddział IPN pozostawał w bezczynności aż do wniesienia skargi - mówił sędzia Stanisław M. Pietras. Mimo to WSA odrzucił skargę fundacji, bo skargę na bezczynność wniesiono już po wydaniu stosownego aktu (sygn. II SAB/Wa 49/08). Przedstawiciel fundacji powiedział po rozprawie, że krytyka opieszałości IPN spełnia cel, dla którego organizacja wytoczyła tę sprawę. Nie zmienia to faktu, że w jej ocenie ustawę o IPN trzeba znowelizować. DANUTA FREY Źródło: Rzeczpospolita (12 września 2008)
|








