| Rzeczpospolita: "Nowa baza IPN ułatwi lustrację" |
|
|
|
| środa, 10 czerwca 2009 02:00 | |||
Rzeczpospolita: "Nowa baza IPN ułatwi lustrację"Potężne narzędzie w rękach badaczy Już w czerwcu IPN udostępni naukowcom i dziennikarzom komputerową kartotekę ze zgromadzonymi w archiwach SB danymi Polaków. Dzięki niej łatwiej będzie można zidentyfikować agentów, których teczki zniszczono.
Testy nowej bazy danych dobiegają końca. - Planujemy jej uruchomienie jeszcze w tym miesiącu - mówi „Rz" prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka. - Na razie będzie funkcjonowała w wewnętrznej sieci IPN. Techniczne możliwości pozwalają na przeszukiwanie bazy przez Internet, ale się na to nie zdecydowaliśmy. - W dotychczasowej bazie mieliśmy około 100 tys. tzw. rekordów (czyli pojedynczych zapisów w archiwach na temat danej osoby - red.). Nowa baza zawiera w tej chwili półtora miliona, a po wakacjach wprowadzimy drugie tyle - mówi „Rz" dr Rafał Leśkiewicz, zastępca dyrektora Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN. Rekordy nie są tożsame z osobami. Czasami jednego człowieka dotyczy kilka rekordów. Badacze z IPN mówią, że tzw. lista Wildsteina, jak potocznie nazywano dostępne obecnie katalogi Instytutu, nie dawała nawet połowy tych możliwości, jakie oferuje nowa baza danych. Dzięki niej będzie można odtworzyć również część informacji ze zniszczonych teczek SB. Na przykład teczki księży, którzy donosili, zostały unicestwione w ponad 90 procentach. Baza pozwoli więc zidentyfikować wielu agentów. Dzięki niej łatwiej będzie można ustalić, czyje donosy gromadzono w teczkach obiektowych i spraw operacyjnego rozpracowania (SOR). Tzw. obiektówki i SOR zawierają bowiem kopie donosów agentów, także tych, których teczki personalne i pracy zniszczono. Nazwiska, które będą figurowały w kartotece, to nie lista agentów. W bazie znajdą się również osoby inwigilowane przez PRL-owską bezpiekę lub takie, które SB próbowała bezskutecznie zwerbować do współpracy. Można będzie obejrzeć m.in. karty dotyczące Karola Wojtyły i ks. Jerzego Popiełuszki. Nowa baza danych, inaczej niż dotychczasowe katalogi Instytutu, pozwoli ze stuprocentową pewnością zidentyfikować konkretną osobę. Zawierać będzie bowiem takie dane osobowe, jak, nazwisko, imię, datę i miejsce urodzenia, imiona rodziców i nazwisko panieńskie matki. Do tej pory w IPN zeskanowano wszystkie kartoteki wojewódzkich urzędów spraw wewnętrznych. W trakcie przenoszenia do nowej bazy jest jeszcze najważniejszy zasób - centralna Kartoteka Ogólnoinformacyjna MSW. Jednak jest ona w dużej mierze oparta na informacjach przychodzących z WUSW Nowa baza nie będzie zawierała kompletu informacji zgromadzonych w kartotekach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w czasach PRL. Na razie nie będzie w niej danych wywiadu. Dane centrali MSW zostaną zaś udostępnione po wakacjach.
CEZARY GMYZ Źródło: Rzeczpospolita (10 czerwca 2009)
|








