| PAP: "Dostanie odszkodowanie, bo sąd był opieszały" |
|
|
|
| piątek, 10 lipca 2009 02:00 | |||
PAP: "Dostanie odszkodowanie, bo sąd był opieszały"Jacek Wojnarowski dostanie od Skarbu Państwa 5 tys. zł za przewlekły sposób prowadzenia przez stołeczny sąd jego sprawy przeciw Antoniemu Macierewiczowi za podanie jego nazwiska w raporcie z weryfikacji WSI. W procesie tym "nic się nie działo" od lipca 2007 r. do maja 2009 r. - uznał Sąd Okręgowy w Warszawie. SO stwierdził, że w procesie z prywatnego oskarżenia Wojnarowskiego o zniesławienie przeciw Macierewiczowi doszło do przewlekłości w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia - podała w piątek Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która monitorowała sprawę. W uzasadnieniu SO uznał, że brak jakichkolwiek działań SR przez blisko dwa lata stanowi naruszenie zarówno przepisów ustawy o skardze na przewlekłość postępowania, jak i konstytucyjnego prawa do rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. W związku z tym SO przyznał skarżącemu 5 tys. zł - żądał on 20 tys. zł. Może się on odwołać do wyższej instancji. Wojnarowskiego opisano w raporcie w spisie osób współpracujących niejawnie z WSI w zakresie działań wykraczających poza obronność państwa i bezpieczeństwo sił zbrojnych. Sprawę z jego oskarżenia SR umorzył w czerwcu br. - tak jak i inne tego typu sprawy przeciw Macierewiczowi. Sądy uznają bowiem, że Macierewicz nie może być, jako osoba fizyczna, pozywany za raport, bo był on dokumentem urzędowym, a wtedy pozywać można tylko organ państwa. Wojnarowski wytoczył też cywilny proces MON za raport. Źródło: PAP (10 lipca 2009)
|








