| Gazeta Wyborcza: "Trybunał zablokował aneks" |
|
|
|
| poniedziałek, 30 czerwca 2008 02:00 | |||
Gazeta Wyborcza: „Trybunał zablokował aneks”Prezydent nie będzie mógł opublikować gotowego aneksu do raportu z weryfikacji WSI. A osoby napiętnowane w raporcie zyskały oręż w walce przed sądem Wydany w piątek wieczorem wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie pozostawia wątpliwości: publikacja w lutym 2007 r. raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych autorstwa Antoniego Macierewicza naruszyła standardy demokratycznego państwa i podstawowe prawa człowieka. Trybunał wyliczył, że osoby wymienione w raporcie jako sprawcy lub pomocnicy „przestępczych działań WSI" nie miały żadnej możliwości złożenia wyjaśnień przed publikacją. Nad publikacją, która przesądzała o winie wymienianych tam osób, nie było żadnej kontroli sądowej. Nie umożliwiono im również dostępu do materiałów na ich temat, a ustawa o publikacji raportu nie przewiduje możliwości sprostowania podanych tam nieprawdziwych informacji. Prawo do takiego sprostowania gwarantuje konstytucja. Wyrok ma praktyczne znaczenie dla losów aneksu do raportu – również autorstwa Macierewicza. Dokument sporządzony w taki sam sposób jak raport od miesięcy leży u prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Trybunał orzekł, że aneks nie może być opublikowany, dopóki ustawa o raporcie nie zostanie uzupełniona o gwarancje praw człowieka. Wygląda jednak na to, że dla Lecha Kaczyńskiego orzeczenie Trybunału oznacza rozwiązanie trudnego problemu. Od dawna z Kancelarii Prezydenta dochodziły głosy, że prezydent nie był zadowolony z jakości raportu. Dlatego wstrzymywał się z publikacją aneksu. Miał też wątpliwości, czy może ujawnić aneks ze względu na informacje tam zawarte, bo ich ujawnienie mogłoby być zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa. Prezydencki minister Michał Kamiński mówił wczoraj w Radiu ZET: - Wszyscy muszą szanować orzeczenia Trybunału. Poczekajmy na uzasadnienie. Natomiast prezes PiS Jarosław Kaczyński, za którego rządów powstał raport i aneks, był zawiedziony - Mamy tutaj do czynienia z czymś, co można najkrócej określić jako obawa. Bo jaki jest praktyczny skutek tego wyroku? Nie może być opublikowany aneks - mówił Kaczyński. Pytał: - Kto może być zainteresowany tym, że aneks nie jest publikowany? I sam sobie odpowiadał: -Ci, którzy mają jakieś powody do obaw. W raporcie wymieniono nazwiska 133 osób wskazanych jako winne naruszenia prawa. Ujawniono też dane osobowe 925 oficerów i współpracowników polskich służb specjalnych. - Ustawa o raporcie naruszyła zasadę domniemania niewinności - uznał Trybunał. Mikołaj Pietrzak z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która monitoruje sprawy sądowe po skargach na raport: - Trybunał przypomniał, jakie w państwie demokratycznym powinny obowiązywać standardy. Raport został już opublikowany i tutaj nic się nie zmieni. Ale dla osób, które złożyły skargę do sądu po publikacji raportu, wyrok oznacza wzmocnienie tej skargi. Każdy, kogo nazwisko w negatywnym kontekście znalazło się w raporcie, może żądać dostępu do materiałów, na podstawie których został umieszczony w tej publikacji. Trybunał stwierdził w uzasadnieniu, że wyrok otwiera dla osób wymienionych w raporcie drogę do „żądań odszkodowawczych wskutek stosowania wobec nich niekonstytucyjnych zapisów". - Wyrok jest zwycięstwem osób pomówionych w raporcie. Trybunał stanął po stronie jednostki - powiedział po wyroku przedstawiciel Sejmu poseł Jerzy Kozdroń (PO). Satysfakcji nie kryli też przedstawiciele Lewicy Ryszard Kalisz i Janusz Zemke, którzy zaskarżyli raport. - Chodziło nam o gwarancję, żeby nikt nie mógł być pomówiony przez państwo i żeby każdy miał prawo do obrony - powiedział Kalisz. Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO) powiedział PAP, że to na Prezydium Sejmu spadnie obowiązek „naprawienia tego, co poprzez raport z weryfikacji WSI zepsuł Antoni Macierewicz i PiS". - Poprzednia ekipa była oszalała na punkcie nienawiści do WSI. Nie znaleziono do tej pory żadnego uzasadnienia dla zniszczenia wywiadu i kontrwywiadu wojskowego - podkreślał marszałek.
AGNIESZKA KUBLIK Źródło: Gazeta Wyborcza (30 czerwca 2008)
|








