|
|
|
| wtorek, 30 marca 2010 11:40 | |||
Gazeta Wyborcza: „Janusz Kurtyka ma karę”Prezes IPN zapłaci 2,5 tys. zł grzywny, bo blokował skargę na własną bezczynność, nie przesyłając jej do sądu. Taką decyzję podjął właśnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Poszło o to, że prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka nie odpowiadał przez siedem miesięcy na wniosek Fundacji Helsińskiej o włączenie jej do postępowania w sprawie odmowy Lechowi Wałęsie dostępu do niektórych materiałów z jego teczki. Spór powstał rok temu, gdy IPN w Gdańsku odmówił Wałęsie udostępnienia kilku dokumentów z jego teczki. Powołał się na przepis o odmowie dostępu do dokumentów, z których „wynika, że wnioskodawca był traktowany przez organy bezpieczeństwa jako tajny informator lub pomocnik przy operacyjnym zdobywaniu informacji". Ten przepis Trybunał Konstytucyjny uznał za sprzeczny z konstytucją i usunął z ustawy w jednym miejscu, ale pozostawił w innym. Wałęsa odwołał się od odmowy udostępnienia dokumentów do prezesa IPN. Fundacja jako organizacja społeczna zajmująca się prawami człowieka chciała przystąpić do postępowania. Bo IPN nagminnie odmawiał dostępu do dokumentów, powołując się na niekonstytucyjny przepis. - Wniosek wysłaliśmy do prezesa IPN 17 marca zeszłego roku. Prezes milczał, więc w sierpniu wysłaliśmy - jak każą przepisy- za jego pośrednictwem skargę do WSA na jego bezczynność - mówi Paweł Osik z programu „Prawa człowieka a rozliczenia z przeszłością" prowadzonego przez Fundację Helsińską. - Prezes skargi nie przesłał do sądu, więc 29 października napisaliśmy do WSA o jego ukaranie. Wtedy natychmiast przesłał skargę do sądu i dopuścił nas do postępowania. WSA najpierw odstąpił od ukarania prezesa Kurtyki, ale Fundacja odwołała się do NSA. Ten się zgodził i uchylił pierwszą decyzję WSA. A co ze sprawą Wałęsy? - Ciągle jest na etapie odwołania do prezesa IPN. Za chwilę stanie się bezprzedmiotowa, bo uchwalona niedawno nowelizacja ustawy o Instytucie usuwa przepis, na podstawie którego odmówiono mu dokumentów- mówi Osik. Ewa Siedlecka
Źródło: Gazeta Wyborcza (30 marca 2010)
|








