| Gazeta Wyborcza - Częstochowa: Koniec sprawy Egemana |
|
|
|
| czwartek, 18 września 2008 15:09 | |||
Gazeta Wyborcza - Częstochowa: „Koniec sprawy Egemana"W Sądzie Najwyższym nie odbyło się zaplanowane na 17 września posiedzenie w sprawie odwołania Politechniki Częstochowskiej po przegranym procesie z wyrzuconym za niezłożenie oświadczenia lustracyjnego Alfredem Egemanem. Powód? Uczelnia zaczęła dbać o swój wizerunek Właśnie dostałem list od prawnika politechniki, że wycofują wszystkie sprawy w sądzie - mówił nam w środę przed południem Alfred Egeman, który telefonicznie skontaktował się z „Gazetą". O Egemanie cała Polska usłyszała w maju ubiegłego roku, gdy jego pozew trafił do sądu pracy. Ówczesny rektor January Bień pozbawił starszego wykładowcę w Studium Wychowania Fizycznego funkcji publicznej i wyrzucił dyscyplinarnie pół roku przed emeryturą. Egeman stracił równocześnie pracę i uprawnienia do odprawy emerytalnej. Był jedynym w Polsce pracownikiem uczelni wyrzuconym dyscyplinarnie na mocy przepisów lustracyjnych. Władze uczelni utrzymywały, że nie mogą tego cofnąć - nawet gdy Trybunał Konstytucyjny uznał, że starsi wykładowcy nie podlegają lustracji. Sprawę w sądzie pilotowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Wyrzucony pracownik zażądał od uczelni ponad 21 tys. zł odszkodowania, 3,8 tys. zł odprawy emerytalnej i sprostowania świadectwa pracy. Korzystny dla wykładowcy wyrok w I instancji zapadł w październiku ubiegłego roku. Rektor Bień nie dał za wygraną i sprawa trafiła aż do Sądu Najwyższego. Nowe władze politechniki spełniły to, co obiecywała w sierpniu na naszych łamach rektor prof. Maria Nowicka-Skowron. 8 września zebrał się senat uczelni. W jawnym głosowaniu jednogłośnie uznano, że „postępowanie w sprawie pozbawienia funkcji publicznej, rozwiązania stosunku pracy wobec nauczyciela akademickiego mgr. Alfreda Egemana z powodu niezłożenia oświadczenia lustracyjnego obecnie toczącego się przed Sądem Najwyższym z zażalenia rektora PCz poprzedniej kadencji Januarego Bienia jest niezasadne i negatywnie wpływa na wizerunek Politechniki Częstochowskiej, podobnie jak publikacje prasowe w tej sprawie". Zobowiązano rektor Nowicką-Skowron do wycofania zażalenia z sądu i wykonania wyroku I instancji. Egeman nie kryje nadal rozżalenia całą sprawą. - Pozostaje mi czekać na pieniądze, jednak już dawno postanowiłem, że za krzywdy i upokorzenia, jakich doznałem, moja noga na Politechnice Częstochowskiej już nie postanie - mówił nam w środę. Marek Mamoń Źródło: Gazeta Wyborcza - Częstochowa (18 września 2008)
|








