|
|
|
| piątek, 14 maja 2010 16:08 |
Proces lustracyjny w sprawie prof. Mirosława Wyrzykowskiego prawomocnie zakończonySąd Apelacyjny w Warszawie orzeczeniem z dnia 14 maja 2010 r. oddalił apelację wniesioną przez prokuratora Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN i utrzymał w mocy orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 14 grudnia 2009 r., w którym sąd stwierdził, że sędzia TK prof. Mirosław Wyrzykowski złożył zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Oddziałowe Biuro Lustracyjne Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie postawiło sędziemu Trybunału Konstytucyjnego prof. Mirosławowi Wyrzykowskiemu zarzut złożenia niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego w związku z tym, że nie ujawnił on w swoim oświadczeniu, że był pracownikiem organu bezpieczeństwa państwa. W latach 1977-79 jako pracownik kontraktowy, na pół etatu prof. Mirosław Wyrzykowski wykładał prawo administracyjne w Wyższej Szkole Oficerskiej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych im Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie. W ocenie prokuratury lustracyjnej IPN Wyższa Szkoła Oficerska MSW w Legionowie była organem bezpieczeństwa państwa w rozumieniu ustawy lustracyjnej. Odmienne stanowisko prezentował lustrowany oraz jego obrońcy. Spór dotyczył tego, czy WSO MSW w Legionowie jest instytucją centralną Służby Bezpieczeństwa w rozumieniu ustawy lustracyjnej. Aby można było ją za taką uznać, ustawa wymaga stwierdzenia, że podlegała ona likwidacji w momencie utworzenia Urzędu Ochrony Państwa. W ustnych motywach orzeczenia, Sąd Apelacyjny wyszedł od tego, że próba ustawodawcy jasnego wyłożenia w ustawie lustracyjnej z 2006 r. katalogu organów bezpieczeństwa państwa jest tylko częściowo udana. Odnosi się to zwłaszcza do pojęcia Służba Bezpieczeństwa i pojęć jednostki centralne i jednostki terenowe Służby Bezpieczeństwa. O ile począwszy od 1944 r. organy bezpieczeństwa państwa identyfikowane i nazwane dość wyraźnie, jako jednostki organizacyjne podległe Resortowi Bezpieczeństwa Publicznego PKWN, Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego oraz Komitetowi do Spraw Bezpieczeństwa Publicznego, to w listopadzie 1956 r. w sferze organów bezpieczeństwa państwa nastąpiły takie zmiany związane z likwidacją Komitetowi do Spraw Bezpieczeństwa Publicznego, że organy te zniknęły z aktów prawnych i pola widzenia społeczeństwa. Jednostki centralne inkorporowano do MSW, natomiast jednostki terenowe do komend wojewódzkich i powiatowych MO. Od tej pory organy bezpieczeństwa występowały pod szyldem MO. Do 1983 r. SB działała bez wyraźnej podstawy prawnej. Dopiero ustawa z 1983 r. o urzędzie Ministra Spraw Wewnętrznych wprowadziła pojęcie Służby Bezpieczeństwa. Kwestie organizacyjne regulowały akty wewnętrzne w tym o charakterze niejawnym. Dla funkcjonariuszy resortu wiadome było jakie jednostki SB funkcjonują w centrali oraz w terenie, wiedzieli oni czy służą w MO czy w SB. Tymczasem adresat normy prawnej powinien mieć jasność, czego ta norma dotyczy i jak ją interpretować. Jeśli chodzi o wykładnię pojęcia organy bezpieczeństwa państwa zastosowania do niego może mieć jedynie wykładnia językowa. Innego rodzaju techniki wykładni nie powinny być do niej stosowane. Ustawa lustracyjna adresowana jest bowiem do szerokiego kręgu adresatów. Jeśli ustawy nie czyta osoba doskonale zorientowana w strukturze organów bezpieczeństwa nie jest ona w stanie stwierdzić czym jest instytucja centralna SB. Dostrzegając niejasności, ustawodawca wprowadził w art. 2 ust. 3 ustawy lustracyjne dodatkowe kryterium identyfikacji Służby Bezpieczeństwa, wskazując na jednostki MSW, które z mocy prawa podlegały rozwiązaniu w chwili zorganizowania UOP oraz te, które były ich poprzedniczkami. W ocenie sądu jednak to sformułowanie również pozostaje niejasne. Z tego względu Sąd Apelacyjny rozważał nawet celowość i potrzebę zwrócenia się do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem prawnym czy przepisy ustawy lustracyjnej odpowiadają w tym zakresie wymogom rzetelnej legislacji. Po tych wstępnych uwagach sąd wskazał, iż stoi na stanowisku, że art. 2 ust. 1 pkt 5 ustawy lustracyjnej musi być rozpatrywany łącznie z art. 2 ust. 3 ustawy, który dopełnia, uzupełnia i wyjaśnia treść pkt. 5 ust. 1. Taka linia orzecznicza rysuje się wyraźnie nie tylko w orzecznictwie Sądu Najwyższego, ale również Sądów Apelacyjnych. Sąd odwołał się tu do orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w sprawie prof. Mariana Filara. Sąd Apelacyjny wskazał, że podziela tok myślenia Sądu Okręgowego w Warszawie, który w pierwszej instancji rozpoznał sprawę prof. Mirosława Wyrzykowskiego. Sądu podzielił stanowisko, że aby Wyższa Szkoła Oficerska w Legionowie mogła zostać uznana za organ bezpieczeństwa państwa, a w związku z tym, aby przyjąć, że osoba tam zatrudniona musiała to ujawnić składając pozytywne oświadczenie lustracyjne, musiałaby ona spełniać wymogi określone w art. 2 ust. 3 ustawy lustracyjnej. Z tego względu nie ma błędu w rozumowaniu Sądu Okręgowego, który uznał, że skoro jedne z elementów definicji – brak rozwiązania z mocy prawa w chwili zorganizowania UOP, bądź bycia poprzedniczką jednostki podlegającej takiej likwidacji – nie pozwala uznać WSO w Legionowie za jednostkę SB w rozumieniu ustawy, zbędne jest prowadzenie ustaleń czy była ona jednostką centralną SB. Tym samym argumenty prokuratora nie są przekonujące. Podobne stanowisko odnośnie do statusu WSO W Legionowie zajął Sąd Apelacyjny w Gdańsku, wydając orzeczenie w sprawie prof. Mariana Filara. Sąd Apelacyjny w Warszawie nie podzielił jednak oceny sądu gdańskiego, iż Wyższa Szkoła Oficerska w Legionowie była instytucją centralną Służby Bezpieczeństwa MSW. Sąd podkreślił, że niedopuszczalne jest dokodowanie treści norm prawnych na podstawie aktów niejawnych lub niedostępnych. Przestrzegał przed tym już SN w 2000 r., a w sposób rozwinięty stanowczy wykluczył taką sytuację Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 11 maja 2007 r., sygn. K 2/07. Trybunał podkreślił, że tajne akty nie mogą mieć waloru obowiązującego prawa, mogą one stanowić wyłącznie przedmiot badań naukowych. Sąd wskazał, że zapewne faktycznie tak było, że szkoła w Legionowie pracowała na potrzeby SB i kształciła jej kadry. Jednakże nie można powiedzieć, że z punktu widzenia ustawy lustracyjnej WSO W Legionowie była instytucją centralną SB. Istotą orzeczenia jest zatem stwierdzenie, że w świetle ustawy lustracyjnej nie można przyjąć by praca w Wyższej Szkole Oficerskiej w Legionowie podlegała ujawnieniu w oświadczeniu lustracyjnym. Choć ustawodawca być może zechce zmienić ustawę w tym zakresie. Na marginesie sąd wskazał, że istotną jest jeszcze kwestia świadomości osoby lustrowanej. Gdyby nawet przyjąć, że WSO w Legionowie spełniała wymogi pojęcia organ bezpieczeństwa państwa, badaniu wino podlegać również, czy osoba lustrowana była w stanie to rozpoznać. Orzeczenie sądu jest prawomocne, a jego uzasadnienie sąd sporządzi z urzędu. Prawo wniesienia kasacji od orzeczenia przysługuje jedynie Rzecznikowi Praw Obywatelskich oraz Prokuratorowi Generalnemu. PO
Zobacz również:
Sąd Okręgowy w Warszawie: prof. Mirosław Wyrzykowski złożył zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne |









