| HFPC złożyła ETPC opinię w pierwszej sprawie dotyczącej konsekwencji ujawnienia tzw.listy Wildsteina |
|
|
|
| czwartek, 23 października 2008 14:35 |
Helsińska Fundacja Praw Człowieka złożyła opinię w pierwszej polskiej sprawie przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, dotyczącej konsekwencji ujawnienia tzw. listy WildsteinaFundacja podzieliła ocenę skarżącego, że w zakresie udostępniania dokumentów komunistycznych organów bezpieczeństwa dochodziło i wciąż dochodzi do naruszania prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego przy jednoczesnym naruszeniu prawa do skutecznego środka odwoławczego. Szczególnie, jeśli chodzi o problemy, jakie pociągnęła za sobą publikacja tzw. listy Wildsteina. Skarżący w lutym 2005 r. odnalazł na liście Wildsteina dane osobowe swoje oraz zmarłego ojca. Skarżący wystąpił do Instytutu Pamięci Narodowej o przyznanie statusu pokrzywdzonego zarówno jemu jak i jego ojcu. Była to wówczas jedyna droga uzyskania dostępu do dokumentów organów bezpieczeństwa, ponieważ ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej uzależniała ich udostępnienie od wcześniejszego uzyskania statusu pokrzywdzonego. Jednocześnie skarżący wystąpił - na podstawie dodanego do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej po publikacji listy Wildsteina art. 29a - o wydanie zaświadczenia czy dana osobowe zamieszczone na liście Wildsteina są tożsame z danymi osobowymi jego oraz jego ojca. Skarżący w lipcu 2005 r. otrzymał od IPN zaświadczenie stwierdzające, że jego dane osobowe nie są tożsame z tymi, które znajdują się na liście Wildsteian. W styczniu 2006 r. skarżący otrzymał zaświadczenie stwierdzające, że jego ojciec nie jest pokrzywdzonym w rozumieniu ustawy o IPN, ponieważ komunistyczne organy bezpieczeństwa nie zbierały na jego temat informacji. W lutym 2006 r. analogiczne zaświadczenie otrzymał sam skarżący. W lutym 2006 r. skarżący zwrócił się o pomoc do Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie braku reakcji na wniosek o wydanie przez IPN zaświadczenia stwierdzającego czy dana osobowe zamieszczone na liście Wildsteina tożsame są z danymi ojca skarżącego. W odpowiedzi na pismo interwencyjne RPO, Prezes IPN w piśmie z kwietnia 2006 r. przedstawił stanowisko, że obowiązujące przepisy nie przewidują możliwości wydania zaświadczenia stwierdzającego czy dane zamieszczone na liście tożsame są z danymi osoby najbliższej wnioskodawcy. Jednocześnie Prezes IPN nie zgodził się z poglądem RPO, iż stosownie do orzecznictwa sądów administracyjnych rozstrzygnięcie o przyznaniu bądź odmowie przyznania statusu pokrzywdzonego nastąpić powinno w formie decyzji administracyjnej. W wyniku ponownej interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich, Prezes IPN w sierpniu 2006 r. podtrzymał stanowisko, iż skarżący nie otrzymał zaświadczenia dotyczącego tożsamości danych zawartych na liście Wildsteina z danymi jego zmarłego ojca, ponieważ nie zezwala na to prawo. W piśmie z października 2006 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wyjaśnił skarżącemu powody, z których zaświadczenie wydane na podstawie art. 29a ustawy o IPN dotyczyło tylko jego osoby. Jednocześnie Rzecznik wyraził opinię, że Prezes IPN mógł wydać skarżącemu także zaświadczenie dotyczące jego zmarłego ojca. W listopadzie 2006 r. skarżący wniósł skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Podniósł w niej zarzut naruszenia prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego (art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności) oraz zarzut braku środków ochrony w sytuacji naruszenia prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego (art. 13 Konwencji). Skarżący podniósł, że nie miał możliwości skutecznej ochrony dobrego imienia i reputacji swojej i zmarłego ojca, naruszonych w związku z zamieszczeniem ich danych osobowych na liście Wildsteina. W szczególności skarżącemu nie wydano zaświadczenia stwierdzającego czy dane osobowe jego zmarłego ojca tożsame są z danymi zamieszczonymi na liście Wildsteina. Za zgodą Przewodniczącego Izby Helsińska Fundacja Praw Człowieka przedstawiła Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka pisemne uwagi w opisywanej sprawie. Helsińska Fundacja Praw Człowieka w swojej opinii opisała: regulacje prawne obowiązujące przed 15 marca 2007 r. i praktykę udostępniania zainteresowanym dotyczących ich dokumentów komunistycznych organów bezpieczeństwa oraz regulacje prawne i praktykę od 15 marca 2007 r. Odrębnie odniesiono się do problemu publikacji tzw. listy Wildsteina i środków ochrony przysługujących osobom, których nazwiska pojawiły się na liście. W ocenie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka realizacja prawa do poszanowania życie prywatnego i rodzinnego wymaga zapewnienia jednostkom dostępu do dokumentów komunistycznych organów bezpieczeństwa nie tylko dotyczących ich samych, ale również ich zmarłych osób najbliższych. Jednostka powinna mieć prawo uzyskania informacji o istnieniu takich dokumentów, ich rodzajach, zawartości, a ponadto możliwość weryfikacji ich prawdziwości, uzyskania zaświadczeń o ich zawartości oraz złożenia własnych uzupełnień, sprostowań, dodatkowych dokumentów. Zwłaszcza w sytuacji, gdy mogą one stanowić materię badań naukowych, bądź badań dziennikarskich. Każda jednostka winna również korzystać z prawa decydowania czy dotyczące jej dokumenty będą udostępniane osobom prowadzącym badania naukowe lub dziennikarzom przygotowującym materiał do publikacji. Praktyka pokazuje, że procedura udostępniania dokumentów jest tak długotrwała i skomplikowana, że właściwie nie prowadzi do realizacji celów, w których została ustanowiona. Jednocześnie przewidziane przez prawo instrumenty kontroli, zwłaszcza ze strony sądu administracyjnego, stają się iluzoryczne ze względu na praktykę Instytutu Pamięci Narodowej. Częstokroć pisma kierowane przez IPN do jednostek nie przybierają formy władczych rozstrzygnięć przewidzianych przez przepisy ustawy o IPN i Kodeksu postępowania administracyjnego (decyzji administracyjnej, zaświadczenia, bądź postanowienia), co znacznie utrudnia jednostkom egzekwowanie swoich praw. Zdarza się nawet, że Instytut w ogóle nie odpowiada na pisma do niego kierowana. System instrumentów służących ochronie praw i wolności jednostki w postępowaniach prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej w ocenie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, pozostawia wiele do życzenia.
|









