Gazeta Wyborcza: "Jest immunitet w sprawach lustracyjnych"
Zanim prokurator lustracyjny oskarży sędziego, prokuratora, posła czy senatora, powinien wystąpić o uchylenie mu immunitetu
To oficjalne stanowisko prokuratora generalnego. Andrzej Seremet przesłał to stanowisko podległemu sobie szefowi Biura Lustracyjnego IPN, prokuratorowi Jackowi Wygodzie. Wywołała je podjęta 13 lipca uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dwa dni temu napisaliśmy, że sędziowie uznali w niej, iż immunitet, który ma chronić sędziego przed groźbą bezpodstawnego oskarżenia, obowiązuje także w postępowaniu lustracyjnym. Jest ono bowiem postępowaniem o charakterze karnym, co potwierdza orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, a także Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
Do tej pory przyjęła się praktyka, że immunitet w sprawach lustracyjnych nie obowiązuje. Bez uchylenia immunitetu zlustrowano sędziego Trybunału Mirosława Wyrzykowskiego. W maju tego roku sąd lustracyjny prawomocnie stwierdził, że nie skłamał w oświadczeniu lustracyjnym. I że IPN oskarżył go bezprawnie nadinterpretując ustawę lustracyjną. Identyczny zarzut z tym samym skutkiem IPN postawił też posłowi lewicy Marianowi Filarowi.
Kiedy pytaliśmy dwa dni temu marszałka Sejmu Grzegorza Schetynę o stanowisko w sprawie immunitetu poselskiego, odpowiedział, że uchwała sędziów Trybunału nic nie zmienia i immunitet w sprawach lustracyjnych posłom nie przysługuje. Sędzia Antoni Górski, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa (która według konstytucji "stoi na straży niezawisłości sędziów") stwierdził natomiast, że nie zamierza zajmować się uchwałą sędziów Trybunału.
Wczorajsze stanowisko prokuratora generalnego oznacza jednak, że zarówno Sejm i Senat, jak też sędziowskie i prokuratorskie sądy dyscyplinarne będą musiały decydować, czy uchylać immunitet parlamentarzysty, sędziego lub prokuratora, gdy IPN zechce postawić mu zarzut kłamstwa lustracyjnego. Zmuszą ich do tego wnioski prokuratorów lustracyjnych.
W stanowisku przekazanym Biuru Lustracyjnemu IPN prokurator generalny pisze: "Można bez obawy błędu przyjmować, że wypowiedź Trybunału Konstytucyjnego (...) będzie stanowić argument za wymaganiem zezwolenia właściwego organu na pociągnięcie do odpowiedzialności w postępowaniu lustracyjnym, nie tylko sędziów TK, ale także innych osób objętych prawnokarnym immunitetem formalnym. (...), skoro wszystkie występujące w polskim systemie prawnym immunitety formalne zostały skonstruowane wedle jednolitej koncepcji. (...)
Brak takiego zezwolenia może (...) skutkować umorzeniem postępowania lustracyjnego (...) Waga wypowiedzi wyrażonej w uchwale Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK, pomimo możliwości głosów polemicznych powoduje, że w ocenie Prokuratora Generalnego, celowe będzie występowanie z wnioskami o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności przewidzianej w przepisach ustawy lustracyjnej, w przypadku osób objętych immunitetem".
Ewa Siedlecka
źródło: Gazeta Wyborcza (12 sierpnia 2010 r.)
|