Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału 13 lipca podjęło uchwałę, że aby postawić sędziego TK przed sądem lustracyjnym, trzeba mu najpierw uchylić immunitet. To precedens, bo od początku lustracji - od 1998 r. - milcząco przyjęto, że wobec osób podlegających lustracji immunitet nie obowiązuje. A podlegają jej i sędziowie - także sądów powszechnych - i prokuratorzy, i parlamentarzyści. Także rzecznik praw obywatelskich. Wszyscy mają immunitet.
Uchwałę Zgromadzenie Sędziów TK przyjęło jedenastoma głosami za i trzema przeciw. Nie uczestniczył w jej wydaniu sędzia Marian Grzybowski, któremu IPN zamierza postawić zarzut kłamstwa lustracyjnego.
W uchwale czytamy "W świetle orzecznictwa TK oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (...) odpowiedzialność osób zobowiązanych do złożenia oświadczenia lustracyjnego jest odpowiedzialnością karną (...). Zgodę na pociągnięcie sędziego TK do odpowiedzialności określonej w ustawie [lustracyjnej] wyraża, na podstawie art. 196 konstytucji [mówi o tym, że sędzia TK nie może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej bez zgody TK] Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK".
Spośród sędziów Trybunału do tej pory dwaj stanęli przed sądem lustracyjnym. I nie stosowano procedury uchylania immunitetu. Jeden to sędzia w stanie spoczynku Stanisław Pawela (był sędzią TK w czasach PRL-u). Drugim jest obecnie orzekający sędzia Mirosław Wyrzykowski. W maju został prawomocnie uniewinniony od zarzutu kłamstwa lustracyjnego. Prawdopodobnie to jego sprawa spowodowała przyjęcie uchwały w sprawie immunitetu. Ta sprawa była szczególna, bo IPN oskarżył go - co potwierdził sąd lustracyjny - bez podstawy prawnej, naciągając ustawę.
Tymczasem immunitet służy właśnie ochronie sędziego (a także np. prokuratora czy parlamentarzysty) przed nieuprawnionym oskarżeniem, które może mieć na celu wywarcie na niego wpływu. Międzynarodowe Stowarzyszenie Prawników (IBA), które obserwowało proces lustracyjny sędziego Wyrzykowskiego, oceniło, że oskarżenie "budzi wątpliwości, czy jego celem nie jest zdyskredytowanie członków TK".
Po wyroku sądu w wywiadzie dla "Gazety" sędzia Wyrzykowski mówił, że już sam fakt oskarżenia go podważał jego wiarygodność jako sędziego.
W tej chwili oskarżenia o kłamstwo lustracyjne spodziewa się sędzia Marian Grzybowski. IPN zainteresował się nim, gdy jako sędzia sprawozdawca uznał niekonstytucyjność niektórych przepisów ustawy o CBA. Dzień po wyroku wiceszef biura lustracyjnego IPN Piotr Gontarczyk udał się do Krakowa osobiście, by przeczytać teczkę sędziego Grzybowskiego. W maju tego roku sędzia został przesłuchany, co było komentowane jako ostatni akord przed postawieniem mu zarzutu. Zarzutu jednak nie ma, a jeden z pracowników IPN komentował dla "Gazety", że "chodzi o to, by pokazać mu, że wisi nad nim miecz lustracji".
Co z sędziami, prokuratorami i parlamentarzystami?
Trybunał swoją uchwałę w sprawie immunitetu sędziów TK przesłał do wiadomości ministra sprawiedliwości, przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa i do Prokuratora Generalnego. Zapytaliśmy przewodniczącego KRS sędziego Antoniego Górski, czy uchwała sędziów TK spowoduje, że także lustrowanie sędziów sądów powszechnych będzie musiało być poprzedzone uchyleniem immunitetu? - W tej chwili nie rozważam tej sprawy. To leży w gestii rzecznika dyscyplinarnego. Jeśli zwróci się z takim problemem - będziemy się zastanawiać - odpowiedział.
A co na uchwałę sędziów TK mówi prokurator generalny Andrzej Seremet? - Zajmie stanowisko w ciągu kilku najbliższych dni, po konsultacji ze współpracownikami - powiedział nam jego rzecznik Maciej Kujawski.
Zapytaliśmy też, jakie zdanie w sprawie immunitetu poselskiego ma marszałek Sejmu
Grzegorz Schetyna. - Marszałek uważa, że uchwała sędziów TK nic nie zmienia. Do tej pory była praktyka, że w sprawach lustracyjnych immunitet nie obowiązuje i tak pozostanie - powiedziała nam jego asystentka Wioletta Paprocka.
Ewa Siedlecka
źródło: Gazeta Wyborcza (10 sierpnia 2010 r.)