logo logo

Tu jesteś: Start
Aktualności archiwum newsów

 

02/08/2017
Odmowa przyjęcia przez okulistę osoby poruszającym się z psem asystującym to naruszenie praw pacjenta


Sąd Rejonowy dla Krakowa Podgórza w Krakowie uznał, że odwołanie wizyty przez okulistę osobie niewidomej z tego powodu, że porusza się z psem asystującym jest naruszeniem praw pacjenta.

Pozew przeciwko lekarzowi na rzecz Jolanty Kramarz wytoczył Rzecznik Praw Obywatelskich, a HFPC przystąpiła do sprawy.

Anulowana wizyta

Przypomnijmy, że w 2015 r. Jolanta Kramarz chciała skorzystać z usług medycznych okulisty. W tym celu umówiła się telefonicznie na wizytę, po czym mailowo poinformowała przychodnię, że przybędzie wraz z psem asystującym, z którym porusza się na co dzień. Wówczas lekarz odwołał wizytę i wskazał klientce inne przychodnie okulistyczne. W odpowiedzi okulista zaznaczył, że powodem anulowania konsultacji jest konieczność wyjaśnienia możliwości udzielania świadczeń zdrowotnych na rzecz osób poruszających się z psami asystującymi.

RPO domagał się zapłaty na rzecz Jolanty Kramarz zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta (1 tys. zł) oraz wpłaty sumy pieniężnej na cel społeczny z tytułu naruszenia dóbr osobistych.

Wyrok sądu

Sąd uznał, że lekarz w sposób nieuzasadniony odmówił wykonania usługi medycznej na rzecz Jolanty Kramarz, co pociągnęło za sobą naruszenie praw pacjenta. Z tego powodu sąd przyznał klientce zadośćuczynienie.

„Sąd podkreślił, że zachowanie okulisty było nieprawidłowe. Skoro widział on przeciwskazania do tego, żeby pies mógł znajdować się w gabinecie zabiegowym ze względów sanitarnych, to powinien swoje wątpliwości wyjaśnić pacjentce i zaproponować rozwiązanie tej sytuacji, np. przez wskazanie na możliwość pozostawienia psa asystującego w poczekalni pod opieką personelu. W ocenie sądu anulowanie wizyty takim rozwiązaniem nie było” – mówi apl. adw. Jarosław Jagura, który reprezentował HFPC przed sądem.

Sąd zaznaczył, że nie rozstrzygał o tym, czy pacjent wraz z psem asystującym powinien wejść do gabinetu zabiegowego. Sąd uznał jednak, że w sprawie nie doszło do naruszenia dóbr osobistych Jolanty Kramarz i nie nakazał lekarzowi zapłaty sumy pieniężnej na cel społeczny.

„Niezwykle ważne jest to, że sąd potwierdził, że niepełnosprawność oraz fakt poruszania się wraz z psem asystującym nie mogą uzasadniać odmowy świadczenia usług medycznych, z których każdy ma prawo skorzystać” – wyjaśnia apl. adw. Jarosław Jagura.

Wyrok jest nieprawomocny. Decyzja co do zaskarżenia wyroku zostanie podjęta po analizie pisemnego uzasadnienia.

Sprawa jest objęta Programem Antydyskryminacyjnym Artykuł 32 HFPC.

 

 

24/07/2017
HFPC zaniepokojona planami MEN ograniczenia działań antydyskryminacyjnych w szkołach


HFPC wyraziła zaniepokojenie planami usunięcia zobowiązania do prowadzenia działań antydyskryminacyjnych z przepisów określających wymagania wobec placówek oświatowych.

Wykreślona niedyskryminacja

W dotychczas obowiązującym Rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej w sprawie wymagań wobec szkół i placówek wprost mowa jest o tym, że szkoły muszą podejmować działania nakierowane na zapewnienie równego traktowania społeczności szkolnej. W projekcie nowego rozporządzenia już takich postanowień nie zawarto.

„Przeciwdziałanie dyskryminacji powinno być jednym z priorytetowych obowiązków władz publicznych”

„Zasada równego traktowania i związany z nią zakaz dyskryminacji jest jedną z podstawowych zasad polskiego porządku prawnego, silnie związaną z zasadą demokratycznego państwa prawnego, opartego na poszanowaniu godności, którym zgodnie z Konstytucją RP jest Polska. (…) Wobec tego przeciwdziałanie dyskryminacji powinno być jednym z priorytetowych obowiązków władz publicznych, a w kontekście edukacji jego realizacja powinna zmierzać do tego, żeby żaden uczeń, a także nauczyciel, nie doświadczał nierównego traktowania w szkole” – napisała HFPC w liście do Minister Edukacji Narodowej.

W swoim wystąpieniu HFPC wskazała również, że działań antydyskryminacyjnych nie można utożsamiać z „promowaniem ideologii gender”, gdyż Konstytucja RP, a także wiążące Polskę umowy międzynarodowe, wskazują na obowiązek zapobiegania dyskryminacji (także w obszarze edukacji) z różnych przyczyn.

„Zarówno z prawa polskiego, jak i wiążących Polskę umów międzynarodowych, wynika obowiązek, ciążący na władzach publicznych, do podejmowania działań zmierzających do eliminowania dyskryminacji, także w obszarze edukacji. Dlatego też niezrozumiałe jest usuwanie zapisów dotyczących przeciwdziałania dyskryminacji z przepisów regulujących funkcjonowanie placówek oświatowych, co może być odebrane jako przyzwolenie ze strony władz na działania stojące w sprzeczności z zasadą równego traktowania” – napisała HFPC.

Trzeba wzmacniać edukację antydyskryminacyjną, a nie ją likwidować

„Szczególnie w obecnej sytuacji, w której obserwujemy więcej reakcji i incydentów o charakterze dyskryminacyjnym, motywowanych uprzedzeniami, staje się ważne, żeby szkoły były miejscem nie tylko przekazywania wiedzy, ale także kształtowania postaw sprzyjających tolerancji i poszanowaniu praw człowieka” – mówi Jarosław Jagura, prawnik HFPC.

Pismo do Minister Edukacji Narodowej jest dostępne tutaj.

 

 

19/07/2017
Sukces HFPC: Bezpaństwowa Viktoriia pochodząca z Ukrainy otrzymała obywatelstwo polskie


Prezydent RP nadał obywatelstwo polskie 26-letniej Viktorii, która przez kilka lat była osobą bezpaństwową. Viktoriia przyjechała do Polski kilkanaście lat temu i utraciła obywatelstwo Ukrainy w procesie starania się o obywatelstwo polskie, którego wtedy ostatecznie nie otrzymała. Wskutek złych regulacji prawnych i biurokracji Viktoriia stała się osobą bezpaństwową – bez dokumentów (paszportu, dowodu tożsamości), ubezpieczenia, bez możliwości kontynuowania studiów i prowadzenia normalnego życia.

Historia Viktorii

Viktoriia urodziła się w 1991 r. w Łucku w Ukrainie jako obywatelka tego państwa. Do Polski przyjechała w 1999 r. razem z matką na podstawie wizy i przez 17 lat mieszkała w Polsce (korzystając z zezwoleń na pobyt czasowy). Tutaj Viktoriia chodziła do szkoły podstawowej, gimnazjum i liceum, a także rozpoczęła naukę na jednym z uniwersytetów.

Viktoriia czuła się Polką, dlatego w 2010 r. rozpoczęła starania o przyznanie jej obywatelstwa i złożyła wniosek do Prezydenta RP (za pośrednictwem wojewody mazowieckiego). Dwa lata później Viktoriia otrzymała promesę nadania obywatelstwa pod warunkiem, że w ciągu 2 lat dostarczy dowód zrzeczenia się obywatelstwa ukraińskiego. Tutaj zaczęły się jej problemy.

Bez dowodu osobistego

Viktoriia wraz z matką zaczęły starać się o zrzeczenie obywatelstwa ukraińskiego, co jednak okazało się trudne i długotrwałe. Zanim mogły złożyć właściwy wniosek o zrzeczenie się obywatelstwa, Ambasada Ukrainy w Warszawie wielokrotnie wymagała dopełnienia różnych formalności, przedstawiania nowych dokumentów i zaświadczeń, co zmuszało kobiety do wielokrotnych wyjazdów na Ukrainę (np. w celu wymaganego przez władze ukraińskie sprzedania nieruchomości na Krymie). Kiedy pod koniec 2013 r. Viktoriia wyjechała na Ukrainę dopełnić kolejnych formalności, został jej odebrany dowód osobisty.

W grudniu 2013 r. ambasada Ukrainy w końcu przyjęła wniosek o zrzeczenie się obywatelstwa. Viktoriia wielokrotnie próbowała dowiadywać się o stan załatwienia sprawy, ale cały czas otrzymywała informacje, że wniosek nie został rozpatrzony. Viktoriia wiedziała, że upływa jej dwuletni termin na dostarczenie dowodu zrzeczenia się obywatelstwa ukraińskiego, dlatego zwróciła się równocześnie od Kancelarii Prezydenta RP o nadanie jej obywatelstwa niezależnie od przedstawienia dowodu zrzeczenia się obywatelstwa ukraińskiego. Kancelaria odmówiła.

Bez wizy, bez paszportu

W 2015 r. władze polskie odmówiły Viktorii przyznania prawa pobytu czasowego, wobec czego musiała ona wyjechać na Ukrainę, aby otrzymać wizę wjazdową do Polski. Przed podróżą Viktoriia jeszcze raz poszła do ambasady Ukrainy, gdzie dowiedziała się, że utraciła obywatelstwo Ukrainy we wrześniu 2014 r., choć w tym czasie była zapewniana, że decyzja w jej sprawie nie zapadła. Przy wręczaniu jej decyzji o zrzeczeniu się obywatelstwa odebrano jej ukraiński paszport. Jeszcze raz zwróciła się do Prezydenta RP o nadanie jej obywatelstwa wobec trudnej sytuacji, w jakiej się znalazła. Kancelaria Prezydenta ponownie odmówiła. Na tym etapie Viktoriia zwróciła się do HFPC o pomoc.

Trudna sytuacja bezpaństwowców

„Viktoriia nie ze swojej winy znalazła się w prawdziwie kafkowskiej sytuacji. Kiedy przyszła do HFPC, była zrozpaczona. Przez piętrzące się formalności stała się bezpaństwowcem, z nieuregulowanym pobytem w Polsce. Nie do końca nawet rozumiała swoją sytuację, bo o takich osobach jak ona polskie prawo milczy – są traktowane jak zwykli cudzoziemcy. Nie miała żadnych dokumentów tożsamości, ubezpieczenia, musiała zawiesić studia i straciła możliwość prowadzenia normalnego życia” – mówi dr Dorota Pudzianowska, prawniczka HFPC.

„Jak wielokrotnie wspominała sama Viktoriia, sytuacja, w jakiej się znalazła, powodowała u niej wiele stresu i obaw. Na widok policjantów zastanawiała się, co się stanie, gdy zostanie zatrzymana i poproszona o okazanie dokumentów. Bała się, że mimo 18 lat spędzonych legalnie w Polsce, nagle zostanie umieszczona w ośrodku dla cudzoziemców” – wyjaśnia apl. adw. Jarosław Jagura, prawnik HFPC.

„W pierwszej kolejności musieliśmy starać się o wydanie dla Viktorii dokumentu tożsamości dla cudzoziemca. To pozwoliło rozpocząć procedurę uzyskiwania prawa czasowego pobytu w Polsce. Dopiero wówczas władze polskie zgodziły się przyjąć wniosek o nadanie obywatelstwa polskiego przez Prezydenta RP. Musieliśmy pokonać wiele kroków, aby Viktoriia przestała znajdować się w próżni prawnej, jaką powoduje bezpaństwowość” – tłumaczy adw. Marta Kuchno, która na prośbę HFPC reprezentowała pro bono Viktoriię.

„Bez pomocy Fundacji i profesjonalnego pełnomocnika Viktorii nigdy nie udałoby się dostać obywatelstwa polskiego. Sytuacja osób bezpaństwowych w Polsce powinna być jak najszybciej kompleksowo uregulowana. Polska powinna w szczególności ratyfikować dwie konwencje ONZ dotyczące statusu bezpaństwowców. Jesteśmy jednym z czterech krajów UE, które nie ratyfikowały żadnej z nich, choć szacuje się, że w Polsce może być ok. 10 tys. osób nieposiadających żadnego obywatelstwa” – dodaje dr Dorota Pudzianowska.

Sprawa była prowadzona w ramach Programu Antydyskryminacyjnego Artykuł 32 HFPC. Na prośbę Fundacji Viktoriię reprezentowała pro bono adwokat Marta Kuchno.


Na temat sytuacji bezpaństwowców w Polsce zobacz raporty:

Przeciwdziałanie bezpaństwowości dzieci: Analiza sytuacji w Polsce, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, 2015 r.

Raport: Niewidzialni bezpaństwowcy w Polsce, Fundacja im. Haliny Nieć, 2013 r.

 

 

05/07/2017
Interwencja HFPC w sprawie pobicia o podłożu rasistowskim


Helsińska Fundacja Praw Człowieka wystąpiła do Prokuratury Okręgowej w Opolu z prośbą o zwrócenie uwagi na sprawę pobicia kobiety, która przebywała w towarzystwie Hindusów. Podczas rozmowy z cudzoziemcami ze strony trzech nieznanych mężczyzn miały paść w ich kierunku obraźliwe komentarze na tle rasistowskim. Ostatecznie kobieta miała zostać zwyzywana, a następnie uderzona w twarz, przewrócona i kopnięta w brzuch.


„ETPC w sprawach dotyczących przestępstw z nienawiści (…) wiele razy podkreślał, że zakaz dyskryminacji, wynikający z art. 14 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, wyraża podstawowe wartości w społeczeństwach wielokulturowych współczesnej Europy, a zwalczanie rasizmu stało się priorytetowym celem wszystkich państw, które są związane postanowieniami Konwencji” – napisała HFPC w piśmie.


„W piśmie do Prokuratury Okręgowej w Opolu zwróciliśmy się o sprawdzenie, czy w sprawie nie zachodzi przypuszczenie popełnienia przestępstwa z nienawiści na tle różnic narodowo-etnicznych. Naszym zdaniem zachodzi konieczność zbadania, czy za osobę pokrzywdzoną takimi przestępstwami nie należy uznać kobiety, która została zaatakowana z tego powodu, że znajdowała się w towarzystwie cudzoziemców” – wskazuje Adam Klepczyński, prawnik HFPC.


„Zgodnie z międzynarodowymi standardami przestępstwa z nienawiści dotyczą nie tylko osób odmiennej narodowości lub posiadających inną z cech chronionych. Pokrzywdzonymi mogą być również ci, których sprawca uważa za członka mniejszości lub których łączą kontakty z takimi osobami. Za taką sytuację można uznać fakt przebywania w towarzystwie cudzoziemców i rozmawiania z nimi” – informuje Jarosław Jagura, prawnik HFPC.


Pismo do Prokuratury Okręgowej w Opolu dostępne jest tutaj.

 
« pierwszapoprzednia12345678910następnaostatnia »

Strona 1 z 158

Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: joomla 1.5 templates mysql date Valid XHTML and CSS | Joomla SEF URLs by Artio.